Uwaga mediów była w dużej mierze skupiona na debiutującym w NFL rozgrywającym New York Jets Marku Sanchezie. Mimo swojego braku doświadczenia wytrzymał ciążącą na nim presję zdobywając przyłożenie i 182 jardy przy 15/18 podań. To wystarczyło by móc oddać piłkę w ręce RB. Mark Sanchez stał się czwartym debiutantem na swojej pozycji, wygrywającym mecz Playoff.  | | | | | | QB Mark Sanchez - New York Jets. | |
135 jardów i 39-jardowy bieg na przyłożenie zaliczył, także debiutant, RB Shonn Greene. Jak widać największa słabość Jets stała się ich najlepszymi atrybutami. W Playoffs Jets pojawili się ostatni raz w 2006 roku. Bengals z rozgrywającym Carsonem Palmerem pod presją nie zdołali uruchomić swojego ataku podaniami. Tylko 50% podań Palmera trafiło do celu. 146 jardów, 1 przyłożenie oraz 1 przechwycenie to zdecydowanie za mało na tym poziomie rozgrywek. Kontrowersyjny skrzydłowy Cincinnati - Ochocino - złapał tylko 2 piłki, przez co był praktycznie niewidoczny na boisku. W biegu Bengals pokazali znacznie więcej. Benson zdobył prawie 170 jardów oraz przyłożenie. Nie popisał się także kopacz Bengals, który nie trafił 2 z 2 FG. Mecz nie był widowiskiem najwyższej klasy, jednak pokazał, że nie można skreślać New York Jets, chociaż ze starcia z drużyną kalibru Indianapolis Colts najprawdopodobniej nie wyszli by cało. Końcowy wynik 24-14 dla New York Jets. |